Poznawanie Prawdziwego Siebie
Kiedy Sokrates powiedział do swych uczniów: "Poznaj samego
siebie", około roku 400 przed Chrystusem, nie sądzę, by ten wielki
mędrzec miał na myśli ich fizyczną istotę. Każda jego wypowiedź
była skierowana do intelektu, a więc do umysłu.
Czytałem kiedyś historię, w której autor twierdził, że w każdym z nas
są dwie osobne istoty: istota plus i istota minus. Istota plus dostrzega
jedynie to, co dobre - zdrowie, siłę, sukces, szczęście itd. Istota
minus dostrzega tylko przeciwne - smutek, chorobę, niepowodzenie
itd. Ten autor utrzymywał, że w każdej chwili możemy być pod wpływem
tylko jednej z tych istot.
Jeśli pozwolimy przejąć kontrolę naszej istocie plus, to będziemy
chodzić prosto z wysuniętą naprzód klatką piersiową, uniesioną głową
i wyrazem zdecydowania na obliczu. Jeśli pozwolimy sobą
kierować istocie minus, będzie oczywiście odwrotnie. Zaczniemy powłóczyć
nogami, a nasze pozbawione blasku oczy i opadające kąciki
warg wyrażać będą rozpacz i brak nadziei.
Nie jestem tak do końca pewien, czy te dwie istoty naprawdę w nas
żyją, jednak z całą pewnością wiem, że nasza psychika potrafi działać
albo w pozytywnym, albo też w negatywnym kierunku.
Wedle wczesnych psychologów 95 procent ludzi skłania się w swym
myśleniu ku negatywności. Skłaniałoby to do przypuszczenia, że ci
ludzie są pod wpływem swej negatywnej natury, wskazując też i na
to, że ogromna część ludzi jest nieszczęśliwa i nie odnosi sukcesów.
Tytuł tego rozdziału brzmi "Poznawanie Prawdziwego Siebie". Jeśli
jesteś jednym z tych 95 procent ludzi, którzy skłaniają się ku
negatywności, może Cię specjalnie nie ucieszyć spotkanie z prawdziwym
TOBĄ. Jednak zamiast tego żałować, będziesz miał powód do
radości, ponieważ dowiesz się, dlaczego jesteś taki, jaki jesteś, i co
możesz zrobić, by zmienić tę sytuację.
W poprzednim rozdziale otrzymałeś prosty test, sprawdzający, czy
masz skłonności negatywne, czy też pozytywne. Jest to pierwszy -
i być może najważniejszy - krok w kierunku poznania prawdziwego
Ciebie.
Przykłady, które teraz nastąpią, są przeznaczone dla ludzi o negatywnych
skłonnościach. W istocie będą się chyba odnosiły do większości
czytelników tej książki, ponieważ w końcu ktoś o pozytywnym nastawieniu
by jej nie potrzebował.
Pozwól mi zatem opowiedzieć Ci historię człowieka, który przez całą
noc nie spał - i był z tego zadowolony. Nazwijmy go sobie Joseph
Benson.
Joe Benson trafił na długą złą passę w swym życiu. Nie miał grosza
przy duszy, za to pokaźny stos rachunków do zapłacenia. Sprawa wyglądała
poważnie i Joe nie mógł już z powodu swych zmartwień spać.
Pewnej nocy poszedł jak zwykle do łóżka i zaczął rozmyślać o swych
licznych wierzycielach oraz o groźbach, jakie od nich stale słyszał, na
temat tego, co mu zrobią, jeśli nie spłaci długów.
Wtedy naszła go myśl, która odwróciła bieg wydarzeń. W jednej
z mych wcześniejszych książek znalazł on tę samą myśl, którą powtórzyłem
i w tej - myśl, że człowiek jest umysłem obdarzonym
ciałem, nie zaś ciałem obdarzonym umysłem.
Stwierdzenie to nie znaczyło dla Josepha Bensona zbyt wiele, kiedy
je po raz pierwszy czytał, teraz jednak zdawało się nabierać nowego
sensu.
"Jestem umysłem", pomyślał Joe Benson, "mogę stać się, czymkolwiek
zechcę. Wszystko, co muszę uczynić, to zdecydować się, czym
chcę być - i tak się stanie".
Przez całą noc jego umysł konstruktywnie pracował. Myślał o sobie
takim, jakim był wtedy. Myślał o innych, na których chciałby się wzorować.
Myślał o zmianach, których będzie musiał dokonać w sobie,
by móc dokonać tego, czego chciałby dokonać.
"Jaka jest różnica pomiędzy mną a człowiekiem, którego podziwiam
- a może także mu zazdroszczę?", zadał sobie pytanie. "Nie myślę
o sobie jak o kimś bez kręgosłupa", myślał, "ale równie dobrze
mógłbym spojrzeć prawdzie w oczy i przyznać, że to prawda".
"Wzdrygam się na myśl o poproszeniu kogokolwiek o jakieś
korzystniejsze warunki, które by ulżyły mi w mej nieprzyjemnej
sytuacji, ponieważ czuję, że mi odmówią. I tak się też zawsze dzieje".
"Człowiek czynu ma w sobie siłę. Mówi innym, jaki chciałby z nimi
zrobić interes, który przyniósłby korzyści obu stronom. Tamci go słuchają
i w większości przypadków robią to, czego on chce".
"Moje działania są sterowane przez mój umysł. Tamtego człowieka
działania są sterowane przez jego umysł. Dlaczego nie mógłbym
zmienić mego umysłu tak, by był zgodny z jego umysłem?".
Słoneczne promienie wczesnego poranka zaglądające przez szczeliny
w firankach oznajmiały świt nowego dnia.
Joe Benson wstał i zamiast swego zwykłego przegranego wyglądu -
wyglądał teraz żywo i energicznie, niczym poszukiwacz cennych
kruszców, który właśnie trafił na żyłę złota.
Pani Benson, widząc w swym małżonku taką zmianę, nie śmiała nawet
spytać go, co się stało. Nie musiała jednak, ponieważ podczas
śniadania została poczęstowana entuzjastyczną historią o tym, jak
bezsenna noc zmieniła przyszłość ich obojga.
Joe został w domu przez cały ten dzień - i nie bez powodu. Z kartką
i ołówkiem w ręce rozrysowywał swój problem zgodnie z zaleceniami
podanymi w jednej z mych wcześniejszych książek. Zdecydował, jaki
będzie jego cel. W jego przypadku miało to być wyjście z długów
i osiągnięcie dochodów zapewniających sensownie wysoki standard
życiowy. Następnie wypisał każdą z przeszkód stojących między nim
a jego celem. Potem wytyczył plan działania, który by mu umożliwił
przeskoczenie wszystkich tych przeszkód i osiągnięcie celu.
Wieczorem, zanim się położył spać, przemyślał ten swój plan bardzo
dokładnie i zdecydował, iż wstanie wcześnie rano, by go wcielić w życie.
Nie znając zasad ujawnianych przeze mnie w tej książce, Joe Benson
dosłownie bogacił się, kiedy spał. Poszedł spać z dobrze uformowanym
w myślach planem i kiedy jego świadomy umysł spał, jego
Twórczy Umysł cierpliwie pracował nad wprowadzeniem sensownego
planu Josepha w życie.
Potrzeba by naprawdę wielu stron, by opowiedzieć całą historię Josepha
Bensona i napisać o tym, co mu się przydarzyło wskutek tej
nieprzespanej nocy. Wystarczy jednak powiedzieć, że obecnie wraz
z żoną żyje w pięknej willi ze sporym kawałkiem terenu, mając dochód
wystarczający, by za to bez trudności zapłacić.
Czy rozumiesz, dlaczego to wszystko było możliwe? Zmiana nastąpiła,
gdy Benson uzmysłowił sobie, iż jest Umysłem obdarzonym
Ciałem i że może - po prostu za pomocą zmiany w swym umyśle -
stać się, kimkolwiek zechce.



